poniedziałek, 8 października 2018

Warsztaty we Wrocławiu



Razem z dziećmi we wrocławskiej bibliotece budowaliśmy miasteczko, każdy gacek losował z puchatego worka napis typu: 
LODY, Biblioteka, Poczta albo Policja
 i wedle tego snuł swoją plastyczną opowieść. 

Przesympatyczni zawodnicy!



najlepsza Pizza w mieście!



O! Tu lepiej widać i psa tropiącego i złoczyńcę za kratkami





 Czy można się oprzeć takiej Pani Magister?

  
Oj! Wystawiałabym!



sadziliśmy też drzewa,  i niektóre były tak spektakularnej urody że trzeba było koniecznie je uwiecznić 



mniam!


sklep z zabawkami w którym jak się dowiedziałam, może się zaopatrywać  Św. Mikołaj



tu bardzo żałuję, że w tłoku i amoku nie sfotografowałam z bliska autorów i domków bo bardzo mi się podobał i sklep z komputerami o przestrzennych półkach, i sklep z butami o arcyciekawych fasonach na jesień/ zimę i bank po którym latały przedraczne nietoperze.


Muzeum Motoryzacji proszę ja Was



Warzywniak z panią Marzenką i biblioteka. Jak należy z kotem, pewną ilością pajęczyn  i nietoperzem .


Następna relacja z Nowego Jorku i gmin ościennych!

1 komentarz:

  1. Tak, to było w naszej bibliotece. Najbliższej nam. Do której chadzamy regularnie. I przegapiliśmy to, jak barany jakieś kompletne. I przyszliśmy do biblioteki około 15stej, w pełnej nieświadomości, żeby wypożyczać książki ilustrowane przez Autorkę, która już sobie poszła była.

    OdpowiedzUsuń