wtorek, 18 kwietnia 2023

Żółta kredka i inni

 W Galerii Satyrykon  trwa wystawa "Żółta kredka i inni". 




Można ją oglądać na legnickim Rynku pod numerem 36 do 29 kwietnia.




Tu kilka fotek z wernisażu:


Wspaniała kuratorka wystawy Janina Szlempo, 

a w torbie pod ścianą już czekają prezenty-niespodzianki

m.innymi satyrykonowa czapka.


Kilka fot z wystawy, na której można zobaczyć:


rozkładówki z książki Małgorzaty Strzałkowskiej "Spacerkiem przez rok" 
wyd. Media Rodzina















z "Chichotnika" -zbioru wierszy wydanych przez Wydawnictwo Literackie








z tomu Naszej Księgarni "Osiecka dzieciom"


W gablotach czekają ufnie na widzów oryginały szytych smoków



Zwierzyna trafiła również na plakaty




Galeria zaprosiła na spotkanie klasę o profilu plastycznym


oglądaliśmy fotki z procesu malowania, budowy obrazu

Powstał mały katalog z tekstem Anity Wincencjusz Patyny:






ostatnie dni wystawy- wpadajcie!










czwartek, 15 grudnia 2022

O książkach ucieczkach i książkach plasterkach.

 Wywiad przeprowadzony przez Dorotę  Pietrzyk dla magazynu PRESTO, w którym snuję opowieści o czasach w których byłam roześmianą blondynką*, ponurą nastolatką i pilną studentką. >>>Klik

a jakże- ta z lewej!

czwartek, 3 listopada 2022

Wystawa polskiej ilustracji w Korei



Auuu... jak  bym chciała, żeby ta wystawa trafiła też do Polski! 

klik, można powiększyć


Pomyślcie tylko- móc zobaczyć ilustracje nie zniekształcone przez kulawą i półślepą PRLowską poligrafię. O-ry-gi-nal-ny Grabiański, Siemaszko, Rychlicki, Boratyński, Majchrzak i Truchanowska,  drzeworyty Kiliana, butenkowskie fikołki, klasyki Szancera, i jego projekty teatralnych kostiumów.  Ręczne ilustracje Stannego, Wilkonia- no, wszystko co najlepsze powyciągane ze zbiorów prywatnych, i tych które na co dzień drzemią gdzieś w archiwach- teczkach, skrzyniach i szufladach. 
Założę się, że na taką ekspozycję w Warszawie czy Krakowie walił by rozochocony tłum starszaków, który chce zobaczyć swój kawałek dzieciństwa.

Tu wgląd w elektroniczny katalog wystawy

Razem ze znakomitymi kolegami- Iwoną Chmielewską, Marianną Oklejak, Emilią Dziubak, Krysią Lipką Sztarbałło, Joanną Concejo, Piotrem Sochą pokazujemy ilustracje i my- współcześnie pracujący ilustratorzy.
Wyboru dokonała znawczyni propagatorka polskiej ilustracji Jiwone Lee.

Dzięki Mariannie Oklejak, która właśnie wycina hołubce z koreańskimi dziećmi, mam fotki swoich prac:


Jest i kilka słów bio:)







Poszlibyście na taką wystawę w Polsce?- grzecznie pytam.

czwartek, 27 października 2022

Niespodzianki

Bywają bardzo miłe niespodzianki, jak np. to spotkanie z młodymi twórcami autorskich książek w krakowskiej Galicji


W czasie "rodzinnej niedzieli" rozmawialiśmy trochę o warsztacie ilustratora,


o narzędziach jakimi się posługuje...



oglądaliśmy oryginalne  ilustracje...



z najnowszego tomu Pana Kuleczki Wojciecha Widłaka, 




a potem młode demiurgi tworzyły swoje własne książki





powstało kilka arcyciekawych




porywających, kolorowych historii




w tym jedno dzieło o charakterze popularnonaukowym:







No a na koniec zrobiliśmy sobie balonowe portrety Pana Kuleczki 
i obowiązkową pamiątkową słitfocię.




środa, 12 października 2022

Powalające wiewióreczki i inni.

 



Słuchajcie, słuchajcie byliśmy razem z Panem Sierotką na mniej więcej zylionie spotkań z dziećmi. No, może tylko na milionie:  w Chrzanowie, Balinie, w Płazie, Pogorzycach, Garwolinie.

A! Na deser pojechałam jeszcze na >>> Festiwal Ojce i Dziatki w Lublinie, gdzie gościła nas arcysympatyczna instytucja- Dom Słów.

I gdzie  spotkałam Piotra Fąfrowicza. To się nazywa pełnia szczęścia.





Inspiracją spotkań w chrzanowskich bibliotekach były książki Tomka Samojlika "Bercia i Orson" i "Ambaras".



Zobaczcie jakie przedszkolaki  powywijały zwierzaki. 

Tu młode demiurgi mierzą się z tematem  TAMA BOBRÓW.



choć były też tematy bardziej sielskie, jak np. TRZY ZAJĄCE


albo najwyraźniej jabłkożerne LISY





współpraca kwitła, bo dzieci rysowały na dłuuuugim papierze z rolki







A to  albumy ze zwierzakami, który ofiarnie wozimy ze sobą na leśne zajęcia. Kiedy młody twórca zaczyna jęczeć, aaaale ja nie uuuumiem lisa, dzięcioła, salamandryyy, myk- dzięki wcześniej przygotowanym zakładkom pokazujemy fotkę. I jęk ustaje, młody twórca spokojnie rysuje.


Jakby komuś było dziś smutno- proszę bardzo, już przez przewody lecą WIEWIÓRECZKI!


Karteczki, jak ta powyżej z napisem RODZINA DZIKÓW, dzieci losują na początku zajęć. 


To bardzo  emocjonujący moment. Również dla nas, kiedy och- och któżby się tego mógł spodziewać- okazało się że pięciolatki nie umieją czytać! 
Ale z pomocą Pań Wychowawczyń i Bibliotekarek - daliśmy radę.


Jeden z worków na losy.

Przedszkolaki nie umieją może czytać, ale umieją skubaniutkie rysować!



Gdyby ktoś nie zauważył- po lewej regularny BÓBR.
Niektóre cherubinki pierwszy raz (wzrusz)  pisały swoje imię i mówiły z triumfem: 
JUŻ UMIEM PROSZ PANIO0ooM JUŻ UMIEEEM.


Były DZIĘCIOŁY proszę ja Was, NIEDŹWIEDZIE o bardzo smukłych nogach...


wesołe LISY...


ROBACZKI, ŚLIMAKI...


SARENKI i rodzina MRÓWEK.


Powalające WIEWIÓRECZKI...


groźne SALAMANDRY i przyjazne ŻUBRY!


W Balinie, Pani Bibliotekarka zrobiła błyskawiczną wystawę prac dzieci. O:


Robiliśmy wyklejanki z kolorowego papieru, a na innych zajęciach kukiełki, urządzaliśmy Panu Kuleczce dom, dzieci tworzyły książeczki i cuda-wianki, ale ponieważ czuję, że już znokautowałam Was leśnymi zwierzakami, na słownym opisie zakończę.



No dobra, jeszcze jedna fota. Bardzo podobało mi się w Garwolińskiej bibliotece, że wysokość regałów, rośnie  wraz z dziećmi i ich  apetytem na czytanie.


PA!